Na pierwszy Maciupkowy spacer się wybraliśmy
Wyszliśmy na chwilkę, a wracaliśmy po zmroku.
Nie pamięta Mama kiedy ostatni raz była na spacerze…
Wciąż bardzo ciepło, ale w powietrzu pachnie już wrześniem
Jupi! Mama kooooocha jesień
A po takim lecie, będzie ją kochać podwójnie!
Maciupkowemu na dworze bardzo się podobało.
Leżał nieruchowo z szeroko otwartymi oczkami i nasłuchiwał.
Nie trzeba dodawać że głównodowodzącą wózkiem była oczywiście Jego starsza siostra
Wciąż trudno Mamie uwierzyć że MY to teraz dwa plus dwa